Facebook

SŁODYCZE – dlaczego tak często po nie sięgamy?

Ciasta, ciasteczka, torty, batoniki, czekolada, cukierki , słodkie desery, bita śmietana, lody, pączki, drożdżówki – któż z nas ich nie lubi? Od czasu do czasu z chęcią sięgamy po coś słodkiego. Ale dlaczego tak się dzieje? Zdaniem naukowców, wielu z nas sięga po słodycze, gdy odczuwa senność, a organizm daje mu widoczny znak, że spada poziom glukozy we krwi. Niektórzy naukowcy apetyt na słodycze tłumaczą czynnikami genetycznymi (dziedzicznymi) – ich zdaniem nasi przodkowie po smaku rozpoznawali, czy coś nadaje się lub nie nadaje do jedzenia – jeśli coś było słodkie, to oznaczało, że jest jadalne, jeśli natomiast było gorzkie, istniało duże prawdopodobieństwo, że pokarm zawiera w sobie truciznę. Zatem w tym przypadku jedzenie słodyczy warunkowane jest względami dziedzicznymi. Jednak wiele osób sięga po coś słodkiego do jedzenia, gdy ma tzw. „chandrę” i chce poprawić swój nastrój.

Co więc, jest takiego w słodyczach , że nie możemy im się oprzeć? Winny jest CUKIER. Otóż cukier, a w zasadzie powstała z jego rozkładu glukoza jest podstawowym paliwem dla mózgu. W przeciwieństwie do wątroby lub mięśni, mózg polega wyłącznie na glukozie. Gdy poziom tego cukru we krwi rośnie, w mózgu podwaja się produkcja różnych białek, a jego sprawność wyraźnie się poprawia. Przyczyną naszego dobrego samopoczucia po słodyczach jest wpływ glukozy na wzrost w mózgu poziomu serotoniny, czyli neuroprzekaźnika, który wpływa na nastrój i wiele innych procesów psychicznych. Do produkcji serotoniny potrzebny jest aminokwas – tryptofan. Człowiek musi go dostarczać organizmowi wraz z białkami zawartymi w pożywieniu. Do najlepszych jego źródeł zaliczamy banany, mleko i pestki dyni. Kłopot polega na tym, że tryptofanu w pokarmach jest stosunkowo mało i nie może dostać się do mózgu. I to właśnie tutaj słodycze odgrywają bardzo ważna rolę. Po ich spożyciu gwałtownie rośnie poziom glukozy we krwi. Co za tym idzie, podnosi się również poziom insuliny – hormonu, który odpowiada za metabolizm glukozy. Dzięki insulinie szanse tryptofanu na dostanie się do mózgu wyraźnie rosną. Zależność tę potwierdzono doświadczalnie. Okazało się, że po posiłku bogatym w węglowodany (nawet pozbawionym tryptofanu) poziom tego aminokwasu oraz poziom serotoniny w mózgach szczurów rosły. Natomiast po posiłku białkowym, bez węglowodanów, stężenie obydwu substancji w mózgu spadało. To właśnie dlatego po dobrym obiedzie, bogatym w białka i tłuszcze, nachodzi nas chętka na coś słodkiego. Dzięki skokowi poziomu glukozy i insuliny możemy bowiem wyrównać poziomy tryptofanu w mózgu i poczuć się dobrze. Niestety, jedzenie słodyczy po obiedzie nie jest dobre dla zdrowia, jak mogłoby się na pozór wydawać. Po takim posiłku poziom glukozy we krwi rośnie bowiem tak bardzo, że zaczyna być toksyczny dla wielu komórek i tkanek organizmu. Ten stan określany jest jako hiperglikemia.

bledne_kolo

Glukoza w nadmiarze ma działania toksyczne – zarówno ostre, jak i przewlekłe. Krótkotrwała hiperglikemia trwa tylko tak długo, jak długo utrzymuje się nadmiar glukozy we krwi. Prowadzi ona jednak do nadprodukcji wolnych rodników, cząsteczek o silnych własnościach utleniających, bardzo szkodliwych dla komórek i tkanek. Najbardziej narażony na nie jest śródbłonek naczyń. Pod wpływem wolnych rodników dochodzi do stanów zapalnych w naczyniach i rozwoju miażdżycy, powstają też np. zatory w naczyniach włosowatych i w żyłach. Zmiany naczyniowe, powstałe pod wpływem hiperglikemii, są typowe dla chorych na cukrzycę. Utrzymująca się długo powoduje trwałe zmiany funkcji enzymów, białek sygnałowych i innych. Regularne błędy w odżywianiu mogą doprowadzić do rozwoju wielu schorzeń – przede wszystkim chorób układu krążenia i cukrzycy typu II. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2000 roku aż 48 proc. zgonów w Polsce było spowodowanych chorobami układu sercowo-naczyniowego. Bardzo niewielki odsetek tych schorzeń jest uwarunkowany czynnikami genetycznymi; przeważnie są one efektem złych nawyków żywieniowych i braku ruchu.

Tak więc, zdrowe, racjonalne odżywania może ograniczyć łaknienie na słodycze, a przy tym uchronić nas od negatywnych skutków zdrowotnych. Jedząc regularne, pełnowartościowe posiłki składające się z produktów pełnoziarnistych, warzyw, owoców i produktu białkowego, nigdy nie doprowadzimy do stanu hiperglikemii, czyli właśnie nadmiernego wzrostu poziomu glukozy we krwi. Pamiętajmy więc, aby codziennie jeść 4-5 posiłków dziennie w równych odstępach czasu, co około 2-3 godziny. Jest to zasada prosta i powszechnie znana, ale dająca pozytywne efekty zarówno w walce ze spożywaniem nadmiernej ilości słodyczy jak i zbędnymi kilogramami. Poza tym warto zastosować poniższe sposoby ułatwiających walkę ze słodyczami:

  • Zamieńmy słodycze na coś innego np.; na owoce typu jabłka, mandarynki lub warzywa np. marchewkę pokrojoną w talarki, na ogórki, pomidory, ewentualnie na suszone owoce (tylko że ich kaloryczność jest większa niż owoców świeżych – ale zawsze jest to zdrowsze rozwiązanie)

  • Jemy z nudów, nieświadomie, przed TV – znajdźmy sobie zajęcie, żeby nie myśleć o słodkościach np. wyjdźmy do ogrodu, na spacer, zacznijmy rozwiązywać krzyżówkę czy idźmy przed komputer poczytać artykuł o zgubnych skutkach jedzenia słodyczy.

  • Wprowadźmy do naszej diety więcej błonnika, który zmniejsza uczucie łaknienia i utrzymuje odpowiedni poziom glukozy.

  • Jedzmy 5, nawet 6 czy 7 posiłków dziennie, to pozwoli nam nie odczuwać głodu, a tym samym nie sięgać po słodkie przekąski. Jedzmy regularnie i starannie planujmy posiłki.

  • Możemy zastosować morwę białą, chrom (do kupienia w aptekach). Wyrównuje poziom glukozy we krwi, zmniejsza zapotrzebowanie na insulinę.

  • Spędzaj czas aktywnie. Dowiedziono, że podczas aktywności fizycznej wydzielają się te same hormony szczęścia co podczas jedzenie słodyczy. Nie dość, że spalisz nadmiar kalorii, to jeszcze minie ochota na ciacho.

  • Nie żałuj przypraw. Papryka, chili, imbir, cynamon, kardamon, goździki – jedne nadają słodki posmak, inne podrażniają nieco kubki smakowe sprawiając, że mija ochota na słodycze.

  • Pozbądź się słodkości z domu – albo rozdaj albo zjedz, ale to będzie Twoje ostatnie słodkie. Jeśli nie mamy pod ręką czegoś słodkiego, to tego nie zjemy i będzie nam łatwiej wytrzymać w nowym postanowieniu. Umówmy się też, żeby nikt z rodziny nie kupował, a jeśli już chcą, to niech się z tym chowają.

  • Na zakupy zrób listę wtedy też nie włożysz do koszyka dodatkowego batonika.

Wszystkie powyższe sposoby, można wprowadzać po kolei lub od razu zastosować wszystkie. Odzwyczajenie się od smaku słodkiego zajmuje około 3 dni. To są krytycznie dni, ale jeśli je przetrwamy to nie będzie nas już ciągnęło do słodyczy. Natomiast odzwyczajenie się od cukru zajmuje 3 miesiące.

W obecnych czasach nie ma możliwości całkowicie uniknąć spożywania cukru, nie jest to zresztą zalecane. Tak jak i zawsze w kwestiach zdrowotnych, najważniejszy jest jednak umiar i rezygnacja z produktów, które w swoim składzie zawierają go bardzo dużo. Warto rozejrzeć się w sklepach w poszukiwaniu produktów, w których zbędny cukier został wyeliminowany lub zastąpiony w 100 % naturalnym słodzikiem. Takich produktów jest naprawdę sporo a ich ceny nie są wbrew pozorom wygórowane. Na rynku znajdziemy bezcukrowe soki, desery, ciastka i dżemy. Przy odrobinie chęci każdy jest w stanie ograniczyć cukier i to bez wywrotowej rewolucji w dotychczasowym żywieniu. Wystarczy zastąpić wysokosłodzone produkty tymi zdrowszymi  naturalnymi.

Facebook
Zapraszam serdecznie do kontaktu:    Beata Banaszyńska